XXII Niedziela Zwykła (2026)
Rabbun i- mój ukochany Nauczycielu!
Maria Magdalena widzi zmartwychwstałego Jezusa i mówi do niego „Rabbuni” – mój ukochany nauczycielu (J 20.16). Uczniowie i miejscowi nazywali Jezusa Rabii- mój nauczyciel. Dzieci mówią; moja pani, moja wychowawczyni, moja katechetka. Takie bliskie, a jednak wymagające, aby nieść swój krzyż obowiązków, które już zaczną się w zbliżającym się nowym roku szkolnym.
Święty Józef Kalasanty żyjący w połowie XVI wieku w Hiszpanii poświęcił się wychowywaniu dzieci i młodzieży, założył dla tego celu zgromadzenie pijarów, pisze tak: „Wszyscy wiedzą, jak bardzo szlachetne i bogate w zasługi jest owo święte posługiwanie, które polega na wychowywaniu dzieci, aby należycie ukształtowane, mogły osiągnąć życie wieczne. Gdy bowiem ktoś troszczy się przez nauczanie, a zwłaszcza wychowanie w pobożności i nauce chrześcijańskiej, o zdrowie zarówno duszy, jak i ciała, spełnia względem dzieci niejako to samo zadanie, które właściwe jest ich aniołom stróżom”.
„Ponadto świadczy się najwyższą przysługę wówczas, jeśli nie tylko strzeże się młodzież przed złem, ale nade wszystko skutecznie zachęca się je do czynienia dobra”. Podobnie jak młode gałązki, tak i umysły młodych z łatwością dają się prowadzić wychowawcom. Gdy się zaś dopuści do usztywnienia, wiemy dobrze, iż zdolność kształtowania zmniejsza się albo zanika w ogóle"
Pani nauczycielka w liceum w Lublinie poprosiła ucznia, aby rozdał sprawdziany. Niestety nie mógł tego wykonać, ponieważ nie znał imion i nazwisk swoich kolegów i koleżanek. Droga młodzieży nie zamykajcie się w telefonach czy tabletach podczas przerw lekcyjnych, ale starajcie się rozmawiać ze sobą, interesować się sobą wzajemnie, bo może trzeba komuś zaproponować korepetycje, albo pomóc przy ciężko chorym ojcu czy matce. Módlcie się za siebie wzajemnie!
Pionierem działań w dziedzinie diagnozowania wychowawczego oraz prekursorem działań na rzecz praw dziecka-człowieka, był pedagog, lekarz Janusz Korczak, (ur. 22 lipca 1878 lub 1879 w Warszawie, zm. w sierpniu 1942 w Treblince) W 1926 zainicjował pierwsze pismo redagowane w większości przez dzieci – „Mały Przegląd”. Zatrzymajmy się nad kilkoma zasadami podanymi przez Korczaka:
1. Nie oczekuj, że twoje dziecko będzie takim, jakim ty chcesz, żeby było. Pomóż mu stać się sobą, a nie tobą.
2. Nie patrz na jego problemy z wysoka. Życie daje każdemu według jego sił i możesz być pewien, że dla niego jest ono tak samo ciężkie, jak dla ciebie, a może nawet i cięższe, gdyż nie ma jeszcze doświadczenia.
3. Dziecko to nie tyran, który zawładnie całym twoim życiem. To nie tylko ciało i krew. To drogocenna czara, którą życie dało ci do ochrony i rozpalenia w niej twórczego ognia. To uwłaszczona miłość matki i ojca, u których będzie rosnąć nie „nasze”, „własne” dziecko, ale dusza przekazana na przechowanie.
4. Kochaj swoje dziecko takim, jakim jest — nieutalentowane, nieudane, dorosłe. Będąc z nim, ciesz się! Chwile z dzieckiem to święto, które jeszcze u ciebie trwa.
Święty Jan Bosko, apostoł młodzieży uważany za jednego z największych pedagogów w dziejach Kościoła, takie słowa zawarł w liście, który napisał do współbraci zajmującymi się wychowywaniem młodzieży: „Baczcie, by wam nikt nie mógł zarzucić, że działacie w gniewie. Niełatwo zachować spokój w karaniu, a przecież jest on konieczny, aby się nie wydawało, że działamy dla podkreślenia swej władzy albo dania upustu gniewowi”. Stańmy się ich sługami, podobnie jak Jezus, który przyszedł służyć, nie zaś aby Mu służono. Niechaj zawstydza nas nawet pozór chęci panowania”.
Posłuchajmy słów filozofów wychowania:
- Świat istnieje tylko dzięki oddechowi dzieci uczących się w szkole. Dziecko nie jest pustą kartą, ma duszę, którą trzeba ukształtować;
- Dziecka nie wolno uczyć strachem. Najpierw trzeba mu pokazać, że nauka jest słodka jak miód- dosłownie smarowano miodem pierwsze litery alfabetu. Dopiero potem przychodzi dyscyplina i rozum;
- Każde dziecko ma iskrę Bożą. Wychowawca ma ją dostrzec, a nie zgasić. Złe zachowanie dziecka to często krzyk o pomoc, nie złość;
- Żadne dziecko nie jest „trudne”, każde jest „inne”. Wychowanie to zapalenie świecy, musisz pochylić się do dziecka, żeby jego płomień się zapalił, ale nie możesz go spalić;
- Wychowanie to nie napełnianie naczynia, ale zapalenie ognia. Rodzice i nauczyciele nie mają tworzyć kopii siebie, tylko pomóc dziecku stać się tym, kim ono ma się stać.
Pomyślmy o dzieciach, które nie mają dostępu do edukacji. W Syrii niemal 8 tysięcy szkół nie funkcjonuje. W Libanie ogrom zniszczeń sprawia, że dla wielu dzieci powrót do szkół jest niemożliwy. Dziś 234 milionów dzieci żyjących w krajach dotkniętych kryzysami nie ma możliwości, aby wrócić do nauki.
Nie łatwo być nauczycielem. W życiu Sokratesa było takie zdarzenie: kiedy nauczał na progu swojego domu, siedząc wraz z uczniami, usłyszał krzyczącą do niego jego żonę, że nic nie robi, tylko siedzi. I gdy tak dalej siedział, za chwilę wyszła Ksantypa i wylała na nich całą miskę wody. Ze spokojem Sokrates zwrócił się do swoich uczniów: „a nie mówiłem, że po grzmotach będzie ulewa”.
Pamiętajmy w modlitwie o dzisiejszych nauczycielach, wychowawcach i uczniach, aby w harmonii i pięknie nauki czerpali ze źródła, jakim jest bogactwo wiedzy i kultury, aby nasze społeczeństwo wydało odpowiedzialnych i wykształconych obywateli w naszej pięknej Ojczyźnie. Amen.
(o.K.)




