XXI Niedziela Zwykła  (2026)   
Przyznać się z wiarą do Chrystusa!
    

W dzisiejszej Ewangelii, wśród uczniów Chrystusa wyróżnia się postać św. Piotra Apostoła. Szczerze musimy przyznać, że każdy  z nas jest trochę taki jak on…, miesza się w nas wiara z wątpliwościami, siła ze słabością, mężne wyznawanie wiary z zapieraniem się Jezusa  w różnych sytuacjach, a strach i  tchórzostwo mieszają się na co dzień z naszą odwagą i miłością do Jezusa.
Warto zauważyć, że św. Piotr był w swoim życiu człowiekiem bardzo konsekwentnym. Gdy raz opowiedział się za Jezusem, gdy podjął decyzję, że chce pójść za Jezusem, to był w tym wyborze stały. I choć czasami Jezusa nie rozumiał, czasami Go zawodził, a nawet potrafił Jezusa się zaprzeć i zdradzić, to zawsze do Jezusa wracał!
Życie św. Piotra Apostoła pokazuje, że nie staniemy się dobrymi uczniami Jezusa z dnia na dzień. Najpierw każdy musi dokonać osobistego wyboru Jezusa, jako swojego Pana, Zbawiciela i Nauczyciela. Następnie konsekwentne podążać za Jezusem i Go naśladować. Krocząc każdego dnia za Jezusem i ucząc się od Niego dobrego życia, będziemy także umacniali naszą wiarę w Jezusa, będziemy wzrastali w naszej miłości do Niego. Jeśli nawet popełnimy grzechy…, może nawet grzechy ciężkie, czy też z różnych powodów odejdziemy od Jezusa, to ważne jest abyśmy przez szczerą Spowiedź świętą do Jezusa wracali. Warto o tym pamiętać i innym przypominać, by zawsze do Jezusa wracać i przy Jezusie dalej trwać! 

Słyszymy dzisiaj w Ewangelii, jak Jezus najpierw pyta swoich uczniów za kogo ludzie Go uważają? Padają różne odpowiedzi. I choć są błędne to podkreślają jedno, że ludzie wtedy uważali Jezusa za kogoś wyjątkowego, bo uważali Go za proroka, który powtórnie wrócił na ziemię.
Następnie pyta Jezus swoich uczniów: „A wy za kogo Mnie uważacie?”. Kim Ja jestem dla was? Nie jest to pytanie teoretyczne, to pytanie dotyka ludzkiego serca, a odpowiedź na to pytanie kształtuje całe codzienne chrześcijańskie życie. Odpowiadając na to pytanie Piotr z wiarą wyznaje: „Ty jesteś Mesjasz Syn Boga Żywego”.… A jak jest twoja i moja odpowiedź?… Kim dla każdego nas jest na dzisiaj Jezus Chrystus?... warto na pytanie szczerze odpowiedzieć Chrystusowi...

Pan Bóg powołał nas do życia w wolności i każdemu człowiekowi zostawił wolność w podejmowaniu życiowych decyzji. To od nas samych zależy, czy w życiu będziemy żyli wiarą w Boga, czy też nie. Od nas samych zależy czy będziemy na co dzień wybierali dobro, które proponuje Bóg, czy zło pochodzące od szatana. Od nas samych zależy czy wybierzemy życie zgodne z Bożymi Przykazaniami, zgodne z Ewangelią Jezusa i nauką Kościoła Chrystusowego, czy wybierzemy sposób życia który proponuje nam dzisiaj „świat”? … To wszystko zależy od nas i naszej decyzji! 
Św. Piotr swoją postawą pokazuje nam, że warto w życiu pójść za Jezusem, że warto dla Ewangelii zrezygnować z wygodnego życia, ze swoich przyzwyczajeń, czy też tzw. „świętego spokoju”, który z wiarą w Boga i dobrym chrześcijańskim życiem ma niewiele wspólnego.

Podobnie jak św. Piotr Apostoł, jako uczniowie Jezusa musimy być ludźmi mężnymi! Musimy z wiarą i odwagą umieć przyznać się do Boga, do Chrystusa i Jego Świętego Kościoła… nawet gdyby przyszło za to zapłacić życiem! Niestety w naszych czasach wielu ochrzczonych nie daje na co dzień dobrego i odważnego świadectwa wiary. Coraz więcej ludzi chce „wierzyć prywatnie”, tak „po cichu”, bez „rzucania się w oczy”, bez żadnych zobowiązań. Taka postawa, to postawa człowieka „letniego” przed którą przestrzega Bóg w Księdze Apokalipsy:Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny albo gorący. A tak skoro jesteś letni… chcę cię z mych ust wyrzucić”… Dlatego Bóg zachęca: „bądź więc gorliwy i nawróć się”. 

Kochani uczniowie Jezusa Chrystusa! Jako wierzący nie wstydźmy się naszej wiary w Chrystusa. Bądźmy dumni z przynależności do Świętego Kościoła Chrystusowego. Umocnieni sakramentem Bierzmowania i darami Ducha Świętego mężnie wyznawajmy naszą wiarę!
Nie wstydźmy się, że uczestniczymy we Mszy świętej w każdą niedzielę, czy w tygodniu, że często przystępujemy do Spowiedzi i Komunii świętej, że kochamy Matkę Bożą uczestnicząc w nabożeństwach majowych, październikowych, czy w pielgrzymkach, że w piątki przestrzegamy postu, że w Wielkim Poście nie idziemy na zabawę.
Wierzący uczeń Jezusa powinien być dumny z tego, że żyje w sakramentalnym związku małżeńskim i po katolicku swoje wychowuje dzieci, którymi obdarzył Pan Bóg..., że uczestniczy w Roratach, Drogach Krzyżowych, Gorzkich Żalach…, że nie obmawia, nie plotkuje, nie przeklina, że jest uczciwy i prawdomówny, że staje w obronie każdego życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci!!... Bądźmy dumni z tego, że Jezus Chrystus wybrał nas na swoich uczniów!!

Na wzór św. Piotra Apostoła bądźmy odważnymi uczniami i świadkami Jezusa! Wiara jest umacniana gdy jest gloszona i przekazywana! Mówmy więc innym kim jest dla nas Chrystus i co daje nam wiara w Boga!  Głośmy innym Chrystusa i Jego Ewangelię, także dobrym przykładem naszego życia i właściwą chrześcijańską postawą! Bo tylko w ten sposób innym wskażemy drogę do Boga oraz pomożemy im odnowić wiarę w Chrystusa i wrócić do Chrystusowego Kościoła!  Amen.
(o.R.)

400 lat franciszkanów

565 lat franciszkanów

we Wschowie

We Wschowie początki fundacji franciszkańskiej sięgają roku 1457, kiedy to mieszczanie i magistrat królewskiego miasta Wschowy, ofiarowali bernardynom teren pod budowę kościoła i klasztoru. W 1462 r. z ofiar mieszczan i okolicznej szlachty zbudowano kościół i klasztor pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu i św. Bernardyna ze Sieny. Klasztor początkowo należał do prowincji czesko-austriackiej.

W roku 1467 wszedł w skład nowo powstałej polskiej prowincji obserwantów. W latach 1456 – 1558, klasztor pomyślnie się rozwijał, a zakonnicy prowadzili bez większych przeszkód swoją działalność duszpasterską.

 

Czytaj dalej na temat historii klasztoru

 

 

800 lat zakonu

1W 1209 roku św. Franciszek z Asyżu założył nowy zakon w Kościele. Siebie i swoich towarzyszy nazywał braćmi mniejszymi (łac. fratres minores) - chciał przez to podkreślić, że ich życie ma polegać nie na wywyższaniu się, ale na świadomym wyborze małości (łac. minoritas), uniżoności.

2Do takiej postawy zachęcał Chrystus w Ewangelii, a Franciszek nakazał w regule praktykować życie w ubóstwie i uniżeniu. Pierwszych zakonników nazywano Pokutnikami z Asyżu, dopiero później przyjęła się nazwa franciszkanie (od imienia św. Franciszka). Do XV wieku istniał jeden zakon franciszkański.

3W wyniku uwarunkowań na tle kulturowym, historycznym, geograficznym oraz na skutek różnic w praktycznym stosowaniu reguły, w XV i XVI w. wyłoniły się istniejące do dzisiaj trzy niezależne zakony franciszkańskie: Zakon Braci Mniejszych Konwentualnych, Zakon Braci Mniejszych i Zakon Braci Mniejszych Kapucynów.

800 lat zakonu