Odpowiedzialność za sianie Chrystusowego ziarna

Dzisiaj, podobnie jak w ubiegłą niedzielę wsłuchujemy się w nauczanie Jezusa w formie przypowieści. Tym razem przypowieść mówi o posianej pszenicy i posianym między nią chwaście. Jak w każdej przypowieści, Jezus pragnie przekazać nam bardzo ważne sugestie dotyczące wiary i naszego codziennego chrześcijańskiego życia. Czy tego chcemy, czy też nie, na polu tego świata nieustannie rośnie pszenica i rosną chwasty: rośnie dobro i zło, rośnie świętość i grzech. I w takim to świecie, mamy być świadkami  i misjonarzami Chrystusa.

Jako uczniowie Jezusa nie możemy więc od tego świata uciekać. Nie mamy też na siłę robić porządku, walcząc ze złem. Musimy to przyjąć, że świat w którym żyjemy nie będzie idealny. Nie możemy też ciągle narzekać, że świat jest zły, ale mamy głosić Ewangelię, bo ten świat bardzo potrzebuje Chrytusa i Dobrej Nowiny. Jako uczniowie Jezusa mamy siać wokół siebie ziarna miłości, pokoju, dobra... i w ten spsób czynić ten świat lepszym. Św. Matkę Teresę z Kalkuty gdy zapytano: „Czy naprawdę wierzy siostra, że może zmienić świat?”, ona odpowiedziała: „Ja nie muszę zmieniać świata. Wystarczy, że pomogę jednemu człowiekowi”. Uczeń Jezusa to zatem ktoś kto podnosi bliźniego z upadku; przebacza, kiedy inni nienawidzą; daje nadzieję, gdy ktoś nie widzi sensu życia; błogosławi gdy inni złorzeczą i przeklinają. Mamy czynić nieraz małe rzeczy, ale zawsze z wielką miłością!

Uczeń Jezusa wierzy i zarazem ufa, że to Jezus doprowadzi wszystko do ostatecznego żniwa. Bóg nie działa tak jak człowiek. Bóg jest bardzo cierpliwy, bo wierzy w nawrócenie człowieka. Iluż to ludzi na pewnym etapie swojego życia było nieraz wielkimi grzesznikami, a zostali świętymi! Spójrzmy na życie św. Franciszka z Asyżu i bł. Pauliny Jaricot oraz na wspólnoty które dzisiaj żyją ich duchowością.               

Św. Franciszek założył III Zakon (nazywany początkowo Braćmi i Siostrami od Pokuty, a obecnie Franciszkańskim Zakonem Świeckich), z myślą o kobietach i mężczyznach żyjących w małżeństwie lud stanu wolnego. Do dzisiaj jego członkowie dają świadectwo umiłowania Chrystusa, Ewangelii i Kościoła w swoich rodzinach i środowiskach. Wielu tercjarzy zostało ogłoszonych przez Kościół świętymi i błogosławionymi: św. Elżbieta Węgierska, św. Jan Maria Vianneya, bł. Aniela Salawa, św. Jan XXIII, bł. Kard. Stefan Wyszyński. Członkami III Zakonu św. Franciszka byli ludzie różnych warstw społecznych, królowie, kapłani diecezjalni, a dzisaj są nimi wolontariusze w hospicjach, nauczyciele, pielęgniarki, księgowi… Tercjarze noszą w sobie pragnienie pogłębiania wiary i swoich relacji z Bogiem, podejmują wysiłek nieustannego nawracania się. W świecie w którym dzisiaj tak często odrzuca się Boga, gdy człowiek tak często jest zagubiony i poraniony, tercjarze są tymi, którzy niosą Dobrą Nowinę, głosząc Ewangelię. Pragną innym pomóc pokochać Chrystusa i żyć Ewangelią, ale podobnie jak św. Franciszek z Asyżu nikogo nie nawracają na siłę. Czynią wiele, by w sercach ludzi panował Boży pokój, a wokół było dużo dobra. Angażują się w życie Kościoła i parafii, wspierają kapłanów w ich posłudze, troszczą się o kościoły. Można śmiało powiedzieć, że od ponad 8 wieków franciszkańscy tercjarze są skarbem Kościoła!  

Podobnie od 200 lat skarbem Kościoła są osoby należące do Stowarzyszenia Żywego Różańca, założonego przez bł. Paulinę Jaricot, której pragnieniem było, aby „różaniec uczynić modlitwą wszystkich”, spełniając w ten sposób prośbę Matki Bożej o codzienne odmawianie różańca! Codzienny różaniec odmawiany przez miliony ludzi na całym świecie, jest niezastąpionym wsparciem dla misyjnej i ewangelizacyjnej działalności Chrystusowego Kościoła. Codzienna modlitwa różańcowa umacnia wiarę, pomaga też nieustannie zgłębiać życie Jezusa i Maryi. Uczy dobrego chrześcijańskiego życia opartego na miłości Serca Jezusowego i Serca Maryi. Pobudza do apostolstwa poprzez dobre słowa i dobre uczynki. Codziennie odmawiany różaniec, co widzimy też w życiu bł. Pauliny Jaricot, otwiera serca na potrzeby bliźnich, angażując szczególnie w dzieła miłosierdzia na rzecz ubogich. Codziennie odmawiany różaniec uczy odpowiedzialności za wspólnotę Chrystusowego Kościoła. Poprzez Papieskie Intencje Modlitwy, w codziennym różańcu, powierzane są Bogu nie tylko sprawy Koscioła, ale także sprawy dotyczące całego świata: pokoju, nawrócenia grzeszników, poszanowania życia… Wszyscy należący do Żywego Różańca nie tylko modlą się codziennie na różańcu, ale budują swoją jedność z Chrystusem także w oparciu o częsty udział w Eucharystii i częste korzystanie z Sakramentów świętych. To co cechuje członków Żywego Różańca to prostota, wytrwałość oraz wspólnotowość modlitwy i działania. Poszczególne Róże różańcowe to wspólnoty składające się z 20 osób. Wiemy jak wielką siłą są Wspólnoty i Rodziny, które wspólnie się modlą i wspólnie działają.

Od 25 lat w Polsce bardzo mocno rozwija się Różaniec Rodziców, modlących się za swoje dzieci. W Różańcu Rodziców, który działa na wzór Żywego Różańca, za wszystkie dzieci danej Róży odmawiany jest codziennie cały różaniec! Ta codzienna modlitwa rodziców jest ogromnym wsparciem dla dzieci, które muszą dzisiaj często dorastać w świecie, który oddala je od Boga, od wartości chrześcijańskich, niszczy rodzinne więzi, popycha w uzależnienia, prowadzi do moralnego zagubienia. Kochani Rodzice! Zamiast rozkładać ręce nieraz w geście bezradności, to warto swoje dzieci powierzać opiece Matki Bożej i odmawiać za nie codziennie jedną dziesiątkę różańca w Różańcu Rodziców!! 
Bł. Paulina Jaricot wierzyła, że ludzie, podejmując niewielki, ale systematyczny wysiłek modlitewny, mogą zmieniać świat, swoje rodziny i swoje otoczenie…. Codziennie jedna dziesiątka różańca!!
Kochani Rodzice! Choć świat się zmienia, to wasze serca pozostają takie same, są pełne troski, miłości, nadziei i pragnienia dobra dla swoich dzieci. Różaniec Rodziców jest darem Matki Bożej, a zarazem szkołą zawierzenia siebie jako rodziców i swoich dzieci Matce Bożej. Różańcowi Rodzice podkreślają, że bardzo ważnym owocem ich modlitwy za dzieci jest pokój serca, bo w miejsce obawy i strachu pojawia się nadzieja, a zamiast rozpaczy ufność, że Bóg kocha dzieci jeszcze bardziej niż mama i tata!

Kochani uczniowie Chrystusa, Bracia i Siostry! Pragnę Was bardzo zachęcić, do włączenia się i zaangażowania we wspólnoty Franciszkańskiego Zakonu Świeckich, Żywego Różańca czy też Różańca Rodziców! Informacje o sposobie życia w tych Wspólnotach oraz o terminach spotkań znajdziecie na naszej stronie internetowej. 

Św. Franciszek z Asyżu i bł. Paulina Jaricot pokazali nam swoim życiem, że warto żyć we wspólnocie i wspólnotowo nieustannie siać małe ziarna zarówno modlitwy jak i dobrych uczynków, bo one potem, dzięki Bożej łasce, przynoszą zaskakująco wielkie plony dobrego i świętego życia na ziemi!! Amen.
(o.R.)

400 lat franciszkanów

565 lat franciszkanów

we Wschowie

We Wschowie początki fundacji franciszkańskiej sięgają roku 1457, kiedy to mieszczanie i magistrat królewskiego miasta Wschowy, ofiarowali bernardynom teren pod budowę kościoła i klasztoru. W 1462 r. z ofiar mieszczan i okolicznej szlachty zbudowano kościół i klasztor pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu i św. Bernardyna ze Sieny. Klasztor początkowo należał do prowincji czesko-austriackiej.

W roku 1467 wszedł w skład nowo powstałej polskiej prowincji obserwantów. W latach 1456 – 1558, klasztor pomyślnie się rozwijał, a zakonnicy prowadzili bez większych przeszkód swoją działalność duszpasterską.

 

Czytaj dalej na temat historii klasztoru

 

 

800 lat zakonu

1W 1209 roku św. Franciszek z Asyżu założył nowy zakon w Kościele. Siebie i swoich towarzyszy nazywał braćmi mniejszymi (łac. fratres minores) - chciał przez to podkreślić, że ich życie ma polegać nie na wywyższaniu się, ale na świadomym wyborze małości (łac. minoritas), uniżoności.

2Do takiej postawy zachęcał Chrystus w Ewangelii, a Franciszek nakazał w regule praktykować życie w ubóstwie i uniżeniu. Pierwszych zakonników nazywano Pokutnikami z Asyżu, dopiero później przyjęła się nazwa franciszkanie (od imienia św. Franciszka). Do XV wieku istniał jeden zakon franciszkański.

3W wyniku uwarunkowań na tle kulturowym, historycznym, geograficznym oraz na skutek różnic w praktycznym stosowaniu reguły, w XV i XVI w. wyłoniły się istniejące do dzisiaj trzy niezależne zakony franciszkańskie: Zakon Braci Mniejszych Konwentualnych, Zakon Braci Mniejszych i Zakon Braci Mniejszych Kapucynów.

800 lat zakonu