Piątek w Oktawie Wielkanocnej  (2026)            

Nadal  przeżywamy radość płynącą z Oktawy Wielkanocy związaną z wielkim cudem jakim było zmartwychwstanie Chrystusa, po Jego śmierci na Krzyżu i złożeniu do grobu. Mimo upływu 2000 lat, jako ludzie wierzący, zawsze z wielkim wzruszeniem, czytamy w okresie Oktawy Wielkanocy te fragmenty Ewangelii, które mówią o wydarzeniach, świadectwach i spotkaniach ze zmartwychwstałem Jezusem.   

Pierwszym wydarzeniem, które opisują Ewangelie, to znalezienie pustego grobu. „Nie jest to sam w sobie – jak uczy KKK – bezpośredni dowód na zmartwychwstanie Jezusa. Faktem jest jednak, że odkrycie pustego grobu przez uczniów, było pierwszym krokiem w kierunku rozpoznania samego faktu zmartwychwstania”.

Dzisiaj słyszymy w Ewangelii jak Pan Jezus po swoim zmartwychwstaniu po raz trzeci ukazuje się swoim uczniom. Na potwierdzenie swojego zmartwychwstania, Jezus z Piotrem, Janem i obecnymi tam uczniami spożywa posiłek, który osobiście dla nich przygotował. W ten sposób Jezus pokazuje, że pragnie być ze swoimi uczniami w ich codziennym życiu, zarówno w pracy, jak i w czasie posiłku. Warto o tej obecności i bliskości Jezusa pamiętać, także w naszym codziennym życiu…, i to zarówno w pracy, jak i w czasie posiłku!.
Dzisiaj to zaproszenie Jezusa skierowane do nas jego uczniów: „Chodźcie, posilcie się”, słyszymy w czasie każdej Eucharystii: „Bierzecie i jedziecie to jest Ciało moje”… Od momentu ustanowienia Eucharystii, w której zmartwychwstały Jezus jest obecny żywy i prawdziwy, pragnie On karmić nas swoim Ciałem, byśmy mieli siły do dobrego chrześcijańskiego życia, pełnego wiary i nadziei, byśmy mieli siły do wypełniania naszych codziennych obowiązków wynikających z naszego powołania, a przede wszystkim byśmy mieli siły do miłości zarówno Boga, jak i naszych bliźnich.
Widzimy więc, że Jezus nieustannie troszczył się i nadal  troszczy się o swoich uczniów…, i wtedy i dzisiaj… Warto więc uczestniczyć w Eucharystii i przyjmować Kominie świętą jak najczęściej, a gdy jest to możliwe, nawet codziennie!!

W pierwszym czytaniu z Dziejów Apostolskich kolejny raz słyszymy jak bardzo ważne w przekazie wiary jest nauczanie i odważne świadectwo wiary. Pod wpływem nauczania Piotra i Jana, którzy „głosili zmartwychwstanie umarłych
w Jezusie”, uwierzyło w Jezusa kilka tysięcy ludzi!!…, „liczba samych mężczyzn sięgała pięciu tysięcy”! Jak podkreślał św. Jan Paweł II: „Zmartwychwstanie Chrystusa jest sekretem mocy chrześcijaństwa. Nie jest mitem ani symbolem, ale konkretnym wydarzeniem. Potwierdzają je pewne i przekonywujące dowody. Przyjęcie tej prawdy, choć jest owocem Ducha Świętego, opiera się zarazem na solidnej podstawie historycznej (..) Także obecnie doświadczenie tej tajemnicy musi być przyjęte z wiarą i poświadczone życiem”. Tajemnica zmartwychwstania Jezusa, musi być więc i dzisiaj poświadczona naszą wiarą i naszym życiem, czyli musi być przekazywana  poprzez nasze nauczanie i odważne świadectwo naszego życia.

Warto zwrócić uwagę na piękne świadectwo jakie daje nam dzisiaj św. Jan, umiłowany uczeń Jezusa, o swoim spotkaniu ze Zmartwychwstałym Chrystusem, gdy wypowiada słowa: „To jest Pan”. To bardzo krótkie, ale zarazem bardzo głębokie wyznanie wiary, że Jezus prawdziwie zmartwychwstał, że Jezus żyje!!   

Zakończę to rozważanie słowami życzeń jakie św. Jan Paweł II wypowiedział w jedną z niedziel Zmartwychwstania Pańskiego: „Życzę wam, abyście zarówno dziś, jak w tych ostatnich dniach oktawy wielkanocnej żyli coraz głębiej
i coraz silnej wiarą płynącą z paschalnego świadectwa, tego świadectwa, które było źródłem wiary Apostołów. Prowadzeni przez niewiasty Apostołowie sami się przekonali o tym wydarzeniu i tego samego dnia wieczorem spotkali zmartwychwstałego Chrystusa. Niech nasza wiara zawsze czerpie siły z tego głównego w dziejach zbawienia wydarzenia. Zmartwychwstały Chrystus jest naszym usprawiedliwieniem. Staniemy się sprawiedliwi przede wszystkim wierząc w Niego i – jak Apostołowie – staniemy się świadkami Zmartwychwstałego”. Amen.   

400 lat franciszkanów

565 lat franciszkanów

we Wschowie

We Wschowie początki fundacji franciszkańskiej sięgają roku 1457, kiedy to mieszczanie i magistrat królewskiego miasta Wschowy, ofiarowali bernardynom teren pod budowę kościoła i klasztoru. W 1462 r. z ofiar mieszczan i okolicznej szlachty zbudowano kościół i klasztor pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu i św. Bernardyna ze Sieny. Klasztor początkowo należał do prowincji czesko-austriackiej.

W roku 1467 wszedł w skład nowo powstałej polskiej prowincji obserwantów. W latach 1456 – 1558, klasztor pomyślnie się rozwijał, a zakonnicy prowadzili bez większych przeszkód swoją działalność duszpasterską.

 

Czytaj dalej na temat historii klasztoru

 

 

800 lat zakonu

1W 1209 roku św. Franciszek z Asyżu założył nowy zakon w Kościele. Siebie i swoich towarzyszy nazywał braćmi mniejszymi (łac. fratres minores) - chciał przez to podkreślić, że ich życie ma polegać nie na wywyższaniu się, ale na świadomym wyborze małości (łac. minoritas), uniżoności.

2Do takiej postawy zachęcał Chrystus w Ewangelii, a Franciszek nakazał w regule praktykować życie w ubóstwie i uniżeniu. Pierwszych zakonników nazywano Pokutnikami z Asyżu, dopiero później przyjęła się nazwa franciszkanie (od imienia św. Franciszka). Do XV wieku istniał jeden zakon franciszkański.

3W wyniku uwarunkowań na tle kulturowym, historycznym, geograficznym oraz na skutek różnic w praktycznym stosowaniu reguły, w XV i XVI w. wyłoniły się istniejące do dzisiaj trzy niezależne zakony franciszkańskie: Zakon Braci Mniejszych Konwentualnych, Zakon Braci Mniejszych i Zakon Braci Mniejszych Kapucynów.

800 lat zakonu