Dzień Matki (2026)

Nie ulega wątpliwości, że każdy człowiek dla właściwego swojego rozwoju potrzebuje szczególnie Matki. Każdy pragnie być w życiu kochanym. A najczęściej i najbardziej człowiek doświadcza miłości właśnie od Matki. Matka to pierwsza osoba, którą spotkaliśmy na drodze naszego życia. Od samego początku była zatroskana o nasze życie i o naszą przyszłość. Od początku dała nam swoją miłość, czas, siły i serce. Mimo nieraz matczynego niepokoju i lęku, oddawała nam każdego dnia całą siebie.

Dzisiaj gdy jak co roku obchodzimy w naszej Ojczyźnie Dzień Matki, każdy z nas myślami, sercem a przede wszystkim modlitwą jest blisko swojej Matki, czy to żyjącej, czy też już zmarłej. Przypomnimy sobie miłość, którą nasza Matka otaczała nas od dzieciństwa. Przypominamy sobie Jej czułe spojrzenia, jej trud włożony w nasze wychowanie. Bardzo często pierwsze słowo jakie wypowiada małe dziecko to słowo „Mama”. Gdy dziecko zrobi sobie krzywdę, uderzy się, czy rozbije sobie kolano…, to do kogo biegnie(?)... biegnie właśnie do Mamy, by Ona to bolące miejsce podmuchała, opatrzyła ranę, a przede wszystkim by przytuliła i ucałowała. Życie Matki to ciągła ofiara ze swojego poświęconego dla dziecka czasu, kosztem nieraz wypoczynku. Życie Matki to ofiara z wielu różnych przyjemności życia, po to by być jak najbliżej swojego dziecka, by nad swoim dzieckiem czuwać.

„Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze a przebacza, odepchnięta wraca – to miłość macierzyńska” – to słowa Józefa Ignacego Kraszewskiego.

Można śmiało powiedzieć, że Mama to ta, która kocha i uczy kochać. Matka patrzy na swoje dziecko sercem dlatego często z miłości do swojego dziecka, wszystkiego nie widzi, wszystkiego nie słyszy, nie wszystko mówi, ale nieustannie, niezmiennie, bezgranicznie swoje dziecko kocha. Matka kochając swoje dziecko przyjmuje je takim, jakie jest, a Jej miłość jest cierpliwa i wyrozumiała. Mama, która kocha swoje dziecko przekazuje też swojemu dziecku cenne życiowe wskazówki, które wynikają często także z Jej życiowego doświadczenia. Matka wskazuje dziecku jak żyć i postępować. Uczy na jakich wartościach budować codzienne życie. Uczy odróżniać dobro od zła. Pokazuje, co to znaczy żyć uczciwie i w prawdzie.

Każda Matka, która wierzy w Boga, pragnie też wiarę przekazać swojemu dziecku. Pragnie słowem i przykładem nauczyć swoje dziecko kochać Boga i ludzi, tak jak uczy tego Chrystus. To bardzo często to właśnie Matka składa dłonie dziecka do modlitwy i prowadzi dziecko do Jezusa, do kościoła.

Każda Matka, która kocha swoje dziecko, stawia też dziecku wymagania, by kiedyś dziecko już dorosłe, mogło wypowiedzieć słowa wdzięczności: „Mamo dziękuję Ci za to, że mnie dobrze wychowałaś, że ode mnie wymagałaś, że nauczyłaś mnie dobrze żyć”.

Podziękujmy dziś Bogu za wszystkie Matki. Podziękujmy za ich dobroć, miłość i cierpliwość. Podziękujemy za ich uśmiech i łzy. Życzmy też wszystkim Matkom, tym młodym i tym starszym,by miały zawsze w sobie dosyć siły i miłości w  sercu dla swoich dzieci. By wpatrzone w Maryję, Matkę Pięknej Miłości, każdego dnia w gorliwej modlitwie uciekały pod Jej obronę i prosiły o opiekę nad swoją Rodziną. I módlmy się dzisiaj szczególnie: za Mamy żyjące, aby Pan Bóg im błogosławił każdego dnia, by obdarzał Je zdrowiem i siłami na każdy dzień, a dla Matek, które odeszły już do wieczności, prośmy o nagrodę wieczną w Niebie. Amen.
(o.R.) 

400 lat franciszkanów

565 lat franciszkanów

we Wschowie

We Wschowie początki fundacji franciszkańskiej sięgają roku 1457, kiedy to mieszczanie i magistrat królewskiego miasta Wschowy, ofiarowali bernardynom teren pod budowę kościoła i klasztoru. W 1462 r. z ofiar mieszczan i okolicznej szlachty zbudowano kościół i klasztor pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu i św. Bernardyna ze Sieny. Klasztor początkowo należał do prowincji czesko-austriackiej.

W roku 1467 wszedł w skład nowo powstałej polskiej prowincji obserwantów. W latach 1456 – 1558, klasztor pomyślnie się rozwijał, a zakonnicy prowadzili bez większych przeszkód swoją działalność duszpasterską.

 

Czytaj dalej na temat historii klasztoru

 

 

800 lat zakonu

1W 1209 roku św. Franciszek z Asyżu założył nowy zakon w Kościele. Siebie i swoich towarzyszy nazywał braćmi mniejszymi (łac. fratres minores) - chciał przez to podkreślić, że ich życie ma polegać nie na wywyższaniu się, ale na świadomym wyborze małości (łac. minoritas), uniżoności.

2Do takiej postawy zachęcał Chrystus w Ewangelii, a Franciszek nakazał w regule praktykować życie w ubóstwie i uniżeniu. Pierwszych zakonników nazywano Pokutnikami z Asyżu, dopiero później przyjęła się nazwa franciszkanie (od imienia św. Franciszka). Do XV wieku istniał jeden zakon franciszkański.

3W wyniku uwarunkowań na tle kulturowym, historycznym, geograficznym oraz na skutek różnic w praktycznym stosowaniu reguły, w XV i XVI w. wyłoniły się istniejące do dzisiaj trzy niezależne zakony franciszkańskie: Zakon Braci Mniejszych Konwentualnych, Zakon Braci Mniejszych i Zakon Braci Mniejszych Kapucynów.

800 lat zakonu